To będzie taki subiektywny snapshot na temat płyty, która ukazała się już kilka miesięcy temu – dokładnie 11 lutego i od tego czasu stała na mojej półce, czekając na przesłuchanie. Mowa o „Charm School” mojego ukochanego zespołu lat 90tych – Roxette.
No cóż, pierwszy singiel mnie nie zachwycił, może więc dlatego odwlekałam moment wysłuchania całości. W końcu jednak trzeba było się odważyć – ostatecznie do koncertu pozostało coraz mniej czasu. Miałam jakieś oczekiwania w stosunku do tej płyty, choć starałam się nie bujać za bardzo w obłokach.
Z gatunku ciekawostek znalezionych w sieci. Nie od dziś jedni wykonawcy coverują drugich – młodzi starych, starzy młodych, młodzi młodych i starzy starych, popowi alernatywnych, alternatywni popowych i tak dalej, i tak dalej. Tym razem na YT znalzłam Szwedów z The Amplifetes śpiewających „California gurls” Katy Perry. Oryginał jest dla mnie nie do strawienia – […]
Rok 2009 jest zdecydowanie moim ulubionym rokiem pod względem muzycznym w pierwszej dekadzie XXI wieku. Był pełen ciekawej muzyki, porywających hitów, doskonałych płyt i interesujących debiutów. Ostatnie lata pokazują jednak, że zadebiutować nie jest wcale tak trudno, prawdziwą zaś sztuką jest się utrzymać na rynku.
Okładka płyty jest jak ubranie – im ktoś lepiej ubrany, tym większą przyciąga uwagę. Wiadomo, że wygląd to nie wszystko i często to, co ładne na wierzchu, wcale nie musi takie być w środku. Nie da się jednak zaprzeczyć, że pierwsze pozytywne wrażenie wzrokowe zachęca do bliższego kontaktu. Dlatego właśnie lubię płyty z ładnymi okładkami.
Lubię Duran Duran. Tak naprawdę dopiero od koncertu w 2006 roku, co do którego nie miałam żadnych oczekiwań a który podobał mi się naprawdę bardzo. Od tego czasu, choć moja znajomość twórczości DD jest cały czas bardzo słaba i ogranicza się właściwie tylko do singli, darzę ich sympatią i co jakiś czas lubię ich posłuchać. Bo melodyjni i rytmiczni.
Wszelkie muzyczne podsumowania 2010 roku sprawiły, że sięgnęłam po najnowszą płytę reaktywowanego 5-osobowego składu Take That. „Progress”, choć ukazał się dopiero w listopadzie, stał się jedną z najlepiej sprzedających się płyt całego roku w Wielkiej Brytanii. Zanim jednak zapoznałam się z albumem, przypadkiem trafiłam na YouTube na dokument o TT.
Lista najczęściej słuchanych przeze mnie wykonawców 2010 oczywiście tylko częściowo pokrywa się z listą albumów i utworów. Oczywiście, ponieważ trudno jest słuchać tylko i wyłącznie najnowszej muzyki. Są tu zatem i moi starzy muzyczni znajomi, i ci nowi i nowsi. Ci, do których faktycznie lubię wracać, i tacy, którzy znaleźli się w zestawieniu trochę przez […]
Niezmiernie ciekawie, ale i trochę smutno przedstawiają się statystyki najczęściej słuchanych przeze mnie utworów. Właściwie przez pierwsze pół roku nie potrafiłam znaleźć żadnego faworyta. Owszem, pierwsza piosenka z datą 2010, która zapętliła się w moim odtwarzaczu, miała swoją oficjalną premierę w lutym, ale potem długo nic się nie działo.
Dziwny to był rok. Długo miałam nadzieję na jakieś wystrzały, wybuchy, eksplozje, do końca właściwie. Tymczasem nic takiego nie nastąpiło. 12 miesięcy i nic. Nawet cienia tych uczuć, które zalały mnie w 2009 roku, roku fantastycznym pod względem muzycznym, roku dużych płyt ważnych wykonawców. Tym razem otrzymaliśmy całą masę „małych”, undergroundowych niemal wydawnictw, bardziej i […]