24 maj 2010

Czekałam, czekałam i wreszcie się doczekałam. Od czasu „With every heartbeat”, a później „The girl and the robot” czekałam na nowe wydawnictwo Robyn z zaciekawieniem. A Robyn ma zamiar w tym roku wydać aż 3 płyty, więc faktycznie jest na co czekać.

03 maj 2010

W oczekiwaniu na debiutancką płytę HURTS – zespołu, który totalnie nas oczarował pod koniec zeszłego roku, powoli otrzymujemy fragmenty tego, czego możemy się spodziewać po ich pierwszym wydawnictwie.

19 kwi 2010

Raz na milion lat… a konkretniej – raz na 2-3 lata, przypominam sobie o geniuszu Grzegorza Ciechowskiego. O tym ile wspaniałych tekstów napisał, o tym jak doceniał i szanował rozmaite dźwięki (co w Polsce jest rzadkością), o tym jak stworzył Justynę Steczkowską…

12 kwi 2010

W piątek szczęśliwie trafiłam na film, który chciałam obejrzeć od jakiegoś czasu: „Walk hard: the Dewey Cox story”. Uwielbiam wszelkiego rodzaju filmy biograficzne, bez względu na to, czy opowiadają o prawdziwej postaci czy fikcyjnej, a gdy do tego dochodzi jeszcze muzyka, jestem wniebowzięta. Tak też było w tym przypadku.

06 kwi 2010
Część 1 z 1 serii: R.A.F.

Widziałam ostatnio fajny klip. Zabawny, wielowątkowy i bardzo inspirujący. Na tyle ciekawy, że zerknęłam na nazwisko reżysera. No tak, to znowu on. Tym razem już naprawdę muszę o nim napisać.

09 mar 2010

No i jest. Pierwszy zwiastun oczekiwanej długo drugiej płyty cudownych dzieciaków (a naszego największego festiwalowego rozczarowania ubiegłego roku),  i to w chwilę po zaprezentowaniu całej tracklisty „Congratulations”  (premiera 13 kwietnia). Zaczyna się (OMD) pierdołowato, potem jadą Bowie’m, natępnie można się zgubić, na kilka minut: trochę Phila Spectora, szczypta Beatlesów i wczesnych  Floydów, flet (!) i […]

15 lut 2010

No i stało się. Kolejny bastion zdobyty. 9 lat temu, gdy po raz pierwszy pomyślałam: „to Depeche Mode jest całkiem fajne”… ba, nawet 4 lata temu, gdy wrzeszczałam jak głupia na moim pierwszym koncercie DM… właściwie to nawet w maju 2009, gdy odwołano koncert, na który zdobyłam bilet w ostatniej chwili, bo wcześniej nie miałam ochoty iść, nigdy bym nie pomyślała, że wystąpią w moim mieście. 20 minut autobusem od mojego domu. W miejscu, gdzie nic się nie dzieje.

27 sty 2010

Przerwa reklamowa. Podczas filmu, serialu, programu… nieważne. Przerwa reklamowa czyli przerwa na skorzystanie z toalety, zrobienie sobie czegoś do jedzenia, przejrzenie gazety. Ja na ogół nie zwracam uwagi na reklamy, a jeśli już zapamiętam jakiś spot, bardzo rzadko wiem, czego tak naprawdę dotyczy. W reklamach interesuje mnie jednak jedno – muzyka.