Nie od dziś wiadomo, że jestem sentymentalna. I nie od dziś wiadomo, że jedynym zespołem, jaki kiedykolwiek nazywałam „ulubionym” jest Roxette. Jako że jedno z drugim się łączy, nie mogło mnie zabraknąć wczoraj na Torwarze. Aż wierzyć się nie chce, że minęły już 4 lata (i to niemal równiutko co do dnia) od ich poprzedniej […]
Zrobiłam sobie w tym tygodniu kulturalną niedzielę i wybrałam się do Muzeum Historii Żydów Polskich Polin na wydarzenie promujące wydawnictwo muzyczne „Miniatury” Eugeniusza Rudnika. Jest to kompilacja przygotowana przez Requiem Records i złożona z trzech płyt, na których znalazły się małe formy audialne oraz dodatkowego krążka, na którym swoje interpretacje oraz utwory inspirowane miniaturami zaprezentowali […]
Wczoraj małą salę w warszawskiej Progresji zapełnili ludzie odziani w koszulki z napisem „Depeche Mode”. To nie była depoteka, ani tym bardziej zlot. Chodziło oczywiście o koncert. Klub odwiedził duet Marsheaux, który kilka miesięcy temu wydał własną wersję albumu „A Broken Frame”, czyli pierwszej płyty w całości złożonej z autorskich utworów Martina Gore’a. O płycie […]
Wczoraj wybrałam się na lekcję muzyki w ramach nadrabiania braków w edukacji i znów muszę napisać to samo – to był kolejny koncert wykonawcy, którego teoretycznie powinnam znać, a którego nigdy nie słuchałam. Lekcja dotyczyła głównie lat 80tych, a nauczycielem był Midge Ure – człowiek-legenda, który wskrzesił grupę Ultravox po odejściu Johna Foxxa i który […]
Torben Wendt – cudowne dziecko dark wave’u. Albo electro-popu. Albo dark-electro-popu… Jak zwał, tak zwał, ewolucje w końcu są nieuniknione. W każdym razie zawsze o nim myślałam, jak o cudownym dziecku – takim małym geniuszu muzyki „dark”, odkrytym przez Adriana Hatesa z Diary of Dreams, który zawsze wyróżniał się na tle kolegów po fachu. Bo […]
To był mój trzeci raz z Camouflage. Za pierwszym razem koncertu nie było, bo zaczęło lać (Bolków). Za drugim razem – w Krakowie obeszło się już bez podobnych niespodzianek. Było nawet spotkanie z zespołem i darmowe single. I aż mi się wierzyć nie chce, że na mój trzeci raz musiałam czekać aż 9 lat. Sądząc […]
Wybierałam się na koncert Artura Rojka od jesieni. Tak długo zastanawiałam się nad Palladium,że w końcu przeszło mi koło nosa. Potem dowiedziałam się o Wytwórni. Moja miłość do tego miejsca rośnie z każdym rokiem, więc tym razem się zdecydowałam. Potem dowiedziałam się, że dzień później znów gra w Palladium. No nieważne, lubię oba, tym razem […]
Tegoroczne zestawienie utworów jest nieco inne niż dotychczasowe. Ponieważ nic mną w minionym roku specjalnie nie wstrząsnęło i żadna piosenka nie zapętliła się w moim odtwarzaczu tak bardzo, by mogły to odnotować statystyki na laście, postanowiłam przygotować listę utworów, z którymi po prostu kojarzy mi się rok 2014. To te piosenki, nad którymi zatrzymałam się […]
Rok 2014 rozpoczęłam delikatnie i spokojnie od Niny Persson („Animal heart”), po której przeszłam do Mortena Harketa („Brother”) a skończyłam na Becku („Morning phase”), który z całej trójki zaczarował mnie najbardziej. Lato to czas kobiet – Sia i jej mega komercyjny i popowy, choć dobry w swojej kategorii podbijacza radiowych list przebojów „1000 Forms of […]