OMD to zespół, którego nigdy nie słuchałam, a który jednocześnie zawsze chętnie oglądam na żywo. O ile brzmienie ich ostatnich płyt bardzo mi się podoba, o tyle melodie są dla mnie zbyt wesołe, a czasami wręcz zbyt cukierkowe. Za to występy live to czysta poezja. Ci dwaj skromni panowie naprawdę potrafią porwać tłumy. Energia i […]
Z zimowej trasy zespołu Depeche Mode po Polsce wybrałam tylko jeden koncert. Jak nietrudno się domyślić w najważniejszym dla mnie mieście, Łodzi. I oczywiście już chyba tradycyjnie nie miałam na niego ochoty. Nie przygotowywałam się psychicznie, setlisty wysłuchałam może ze 2 razy i generalnie nie chciało mi się. O występie w Krakowie, który odbył się 2 […]
Z jednej strony lubię muzykę konkretną, najlepiej elektroniczną, taką, która wywołuje emocje – działa na mnie jak kawa, daje mi zastrzyk energii, ale i potrafi mnie wzruszyć. Z drugiej jednak najczęściej obecnie słucham muzyki w pracy, a w takich warunkach lubię, gdy jest ona jedynie tłem. Muszą to być rzeczy, których nie będzie mi żal […]
Bonobo feat. Rhye – „Break apart” Dużo się nasłuchałam tego utworu w minionym roku, dlatego koniecznie musi się znaleźć w zestawieniu jako ten, z którym kojarzy mi się rok 2017. Z jednej strony serwował mi go album „Migration”, z drugiej Chilli Zet. To bardzo ładna, zapadająca w pamięć, ale nie męcząca melodia, którą ozdobiono skromnym […]
Z każdym rokiem coraz trudniej przychodzi mi muzyczne podsumowanie. Wiem, wiem, za każdym razem piszę to samo, ale to prawda – starzeję się, mam coraz mniej czasu i jestem coraz bardziej zmęczona, a co za tym idzie słucham coraz mniej nowej muzyki, bardziej natomiast ciągnie mnie do rzeczy starszych. To pierwszy powód moich problemów. O […]
Przyznaję, strasznie nie chciało mi się iść na Högniego. Widziałam go raz z Gus Gus, później ominął mnie jego solowy koncert i trochę tego żałowałam, dlatego teraz, gdy z okazji wydania pierwszej solowej płyty znów miał odwiedzić Polskę, kupiłam bilet. No ale zimno, ciemno, ja już stara i zmęczona – nie chciało mi się. Ani […]
Pamiętam, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam klip do utworu „Miło było pana poznać” Mery Spolsky. Powinnam była przygotowywać się do koncertu Depeche Mode, a tymczasem YouTube cały czas proponował mi Mery. Nazwisko kojarzyłam z lineupu tegorocznego Open’era, zresztą to bardzo fajny pseudonim, więc nic dziwnego, że zapisał się w mojej pamięci. Kliknęłam więc… i wpadłam.
Co roku wydaje mi się, że na Soundedit wystąpili już chyba najważniejsi wykonawcy, którzy mogli tam wystąpić, i co roku okazuje się, że się myliłam. Maciej Werk jak z rękawa wyciąga coraz to nowe-stare nazwiska, a ja myślę sobie wówczas – no tak, to przecież oczywiste, że i ten powinien zostać nagrodzony statuetką Człowieka ze […]
Pamiętam, że gdy usłyszałam po raz pierwszy o 90’s Festival, poczułam szybsze bicie serca. W końcu ktoś to zrobił, w końcu muzyka mojej młodości zaczyna wracać do łask i od imprez rozpoczyna się przejście do koncertów. Tyle tylko, że ani czerwiec, ani dwudniowy festiwal, ani Bielsko-Biała specjalnie mi nie pasowały (wiem, znowu marudzę, ale mam […]