Słyszałam o tej płycie od późnej zimy a gdy na moim laście projekt UL/KR przez przypadek został wykonawcą miesiąca (tak się kończy udostępnianie komputera innym osobom), poczułam, że nadszedł Ten moment. Czas poznać muzykę gorzowskiego duetu Błażeja Króla i Maurycego Kiebzaka. Początkowe dźwięki i nagle – objawienie! Brak słów. Ta płyta nie brzmi polsko. Następnie […]
Hooverphonic, po sukcesie ostatniego albumu, dość szybko postanowił nagrać kolejny. „Hooverphonic with Orchestra”, jak można się domyślać, nie zawiera nowego materiału, a utwory w większości znane z poprzednich płyt, jedynie zaaranżowane na orkiestrę. Pomysł dla zespołu nie nowy, bo przecież kilka lat temu wydali podobne dzieło i o ile wtedy był to album bezmiar ciekawy, […]
Parov Stelar debiutował w moich słuchawkach w 2008 roku, gdy zaintrygowała mnie okładka i opis „Shine”. Właściwie jednak zaczęłam go słuchać dopiero w 2009 i 2010 roku, gdy rozpoczął się mój romans z nu-jazzem, lounge i downtempo. Pożarłam Parova w całości. Dosłownie rzuciłam się na niego jak wygłodniały drapieżca na zwierzynę. Pokochałam jego trąbki, fortepian, […]
De/Vision to od lat jeden z moich ulubionych zespołów synthpopowych. Nie powiem, że czekam z niecierpliwością na każdy ich kolejny album, ale z chęcią sięgam po ich wydawnictwa. A wydają je w miarę regularnie. Problem z D/V polega jednak na tym, że od dawna melodie, które w synthpopie są moim zdaniem bardzo ważne, schodzą na […]
Marina Diamandis i jej druga płyta, „Electra Heart”, zaskoczyła mnie generalnie pozytywnie. Kilka miesięcy temu, słuchając jednego z nowych kawałków („Radioactive”), byłam wręcz zniesmaczona. Dicho – skwitowałam. I faktycznie, niestety Marina sięgnęła po najpopularniejsze obecnie w muzyce komercyjnej patenty klubowe. Okazało się jednak, że nie brzmią one u niej aż tak źle. W ogólnym rozrachunku […]
Czekałam na nowy album Gossip. Po bardzo dobrym „Music for men” ciekawa byłam, w jakim pójdą kierunku i czy utrzymają poziom. „A joyful noise” kontynuuje moim zdaniem historię rozpoczętą w 2009 roku, jest jednak płytą słabszą. Niby w dalszym ciągu mamy tu zbiór rytmicznych melodyjnych utworów, których kanwę stanowią perkusja i gitary a dopełnieniem brzmienia […]
Daaaawno nie słuchałam Garbage. Ostatnią ich płytą, którą naprawdę znam i której naprawdę słuchałam, jest „Beautiful Garbage”. „Bleed like me” przesłuchałam może raz i nic nie zainteresowało mnie na tyle, by do niej wrócić. Z tego, co pamiętam, profesjonalni recenzenci również mieli mieszane odczucia co do tego krążka. Cóż, „V 2.0” trudno przeskoczyć. Zespół zrobił […]
Gdy odpoczęłam już nieco po Open’erze i muzyce festiwalowej dotarło do mnie, że mam bardzo dużo do nadrobienia w temacie tegorocznej muzyki. Właściwie co roku jest tak, że przez pierwszych 6 miesięcy jestem żądna nowości, których jest jak na lekarstwo i gdy już powoli tracę nadzieję, w okolicach lipca i sierpnia następuje przełom i odnajduję […]