Nie należę do fanów M.I.A., choć jednocześnie czasem ciągnie mnie do oglądania jej osoby – zarówno na zdjęciach, jak i w klipach. Tym razem dostałam cynk, że na wczorajszym show z okazji Super Bowl, czyli finałowego meczu o mistrzostwo w futbolu amerykańskim, transmitowanym przez wszystkie możliwe media i oglądanym przez 100 milionów (miliardów? tryliardów?) osób […]

Część 5 z 5 serii: Muzyczne podsumowanie 2011

Nowe zestawienie w moim corocznym muzycznym podsumowaniu. Chciałam w nim docenić wykonawców, których może nie słuchałam najczęściej, ale których odkryłam w minionym roku i którzy przykuli moją uwagę. O kilku pisałam na NL na bieżąco, kilku pojawia się w każdym z tegorocznych zestawień, a o kilku wciąż zbierałam się, żeby napisać i ciągle mi nie […]

Część 4 z 5 serii: Muzyczne podsumowanie 2011

Zestawienie najczęściej słuchanych przeze mnie wykonawców w 2011 roku, jak sama nazwa wskazuje, opiera się całkowicie na statystykach z Lasta. W przeciwieństwie do pozostałych zawiera oczywiście nie tylko wykonawców nowych, „tegorocznych”, ale wszystkich, których słuchałam w minionym roku. Ranging pokazuje, że byłam ostatnio dość sentymentalna i słuchałam przede wszystkim tych, których znam od lat. Było […]

Część 2 z 5 serii: Muzyczne podsumowanie 2011

Ciężki miałam tu orzech do zgryzienia, głównie przez scrobblowanie podczas snu. Poza tym moje podsumowania zawsze mają to do siebie, że opierają się przede wszystkim na drugiej połowie roku. Choć tłumaczę to sobie, że może po prostu wtedy ukazują się lepsze płyty. Tak czy siak w poniższym zestawieniu musiałam mocno poprzestawiać lastową kolejność, by móc […]

Część 3 z 5 serii: Muzyczne podsumowanie 2011

Marzyło mi się, aby w tym zestawieniu znalazły się piosenki, o których wcześniej napisałam na NL, ale niestety jak zwykle brak czasu i lenistwo sprawiły, że nie pisałam o wszystkim, co mi „wpadło w ucho” w minionym roku. Tym niemniej był to nałatwiejszy dla mnie ranking do przygotowania. Miejsca od 2 do 6 były właściwie […]

Dokładnie 12 lat temu dostałam najbardziej cudownie omyłkowy prezent w moim życiu, co zapoczątkowało trwającą do dziś miłość do Bryana Ferry. Od tamtego czasu płyta „As time goes by” rozbrzmiewa w moim domu w każde Święta. Kolęd właściwie nie ma. Moimi kolędami jest tych 15 utworów, zaśpiewanych przez Bryana w sposób, który nieprzerwanie mnie zachwyca. […]

Zawsze źle znosiłam zmiany, a im jestem starsza, tym jest niestety gorzej. Wciąż słyszę dookoła, że żyjemy w dynamicznym środowisku, w którym nic nie jest stałe, że wciąż trzeba gnać do przodu, rozwijać się, udoskonalać. I najwyraźniej nie przywiązywać.

Zazwyczaj jestem na bakier z nowościami z racji permanentnego braku czasu, ale ponieważ jutro czeka mnie Reise nach Danzig i dostałam cynk o premierze nowej piosenki Rammsteina, postanowiłam sprawdzić co zacz.