W 2009 pisałam, że czegoś mi brakowało, w 2013, że nie czułam się na swoim miejscu, a w 2022 roku napiszę, że… mi się podobało, każdą piosenkę znałam i każdej słuchałam z uśmiechem na twarzy. Nie wiem jak to się stało, ale jakimś cudem przez te wszystkie lata White Lies stał się zespołem, którego słucham. […]

Czy ja po ostatnim koncercie Hooverphonic przypadkiem nie mówiłam,  że ich następnym wokalistą mógłby być ten chłopak, który wymiata podczas “Badaboum”? Otóż – Hooverphonic rzeczywiście po raz kolejny zmienił wokalistkę, i to szybciej niż chyba ktokolwiek mógłby się spodziewać, ale póki co wymiatający pan pozostaje jednak nadal “jedynie” chórzystą i gitarzystą koncertowym. Bo oto nagle, […]

Część 3 z 3 serii: Muzyczne podsumowanie 2021

Rok 2020 nazwałam rokiem piosenkowym. To był jednak ewenement, a nic dwa razy się nie zdarza, więc siłą rzeczy 2021 musiał być pod tym względem gorszy. Było jednak kilka utworów, które chcę umieścić w podsumowaniu. Jedne za to, że naprawdę je pokochałam, inne dlatego, że je doceniam, a jeszcze inne, ponieważ coś we mnie poruszyły. […]

Część 2 z 3 serii: Muzyczne podsumowanie 2021

W tym roku, jak już wspominałam, nie miałam ulubionych płyt. Nie wysłuchałam ani jednej, która od A do Z by mnie naprawdę porwała, która by mnie zachwyciła i która zostanie ze mną na dłużej, a te, na które najbardziej czekałam, nie do końca do mnie przemówiły. Miałam jednak płyty, do których wracałam, bo albo były […]

Część 1 z 3 serii: Muzyczne podsumowanie 2021

Po roku tak fantastycznym muzycznie, że napisanie podsumowania zajęło mi 6 miesięcy, nastał rok, w którym właściwie nie mam czego podsumowywać. No ale to było do przewidzenia, skoro w pierwszym roku pandemii wena twórcza dopadła tylu artystów, można się było spodziewać, że w 2021 roku to się nie powtórzy. Dlatego nie mam w tym roku […]

Najpierw przez 2 lata nie chodzę na żadne koncerty, a potem zaliczam 2 w ciągu tygodnia. Ten tydzień rozpoczęłam od Go_A, natomiast zakończyłam koncertem Albo Inaczej, który odbył się w ramach Dni Białołęki. Nigdy nie byłam na Dniach Białołęki, ale raz byłam na Dniach Ursusa i to był fantastyczny (choć powinnam raczej powiedzieć fun-tastyczny ;-)), […]

Minęły prawie 2 lata od ostatniego koncertu, na jakim byłam. To najdłuższa koncertowa przerwa jaką miałam w całym moim dorosłym życiu. Świat się w tym czasie zmienił, a ja przez ciągłe siedzenie w domu zdziczałam do reszty. Muszę powiedzieć szczerze, że nie tęskniłam za koncertami. W ostatnich latach kosztują mnie coraz więcej sił i nerwów. […]

Napisałam kilka słów o tej płycie w kontekście muzycznego podsumowania 2020. Kiedy jednak skończyłam, doszłam do wniosku, że chyba nie mogę jej tam umieścić. Słuchałam jej, ale nie jakoś specjalnie dużo. Próbowałam ją polubić, ale jakoś się nie udało. Czemu więc miałaby się znaleźć w podsumowaniu? Więc jej nie ma. Wykasowałam. Dostaje jednak ode mnie […]

FiNCH (już bez ASOZiAL) wywołuje u mnie nieustający uśmiech. Wprawdzie emocje po „Finchi’s Love Tape” już u mnie trochę opadły, a późniejsze publikacje FiNCHa na Spotify nie wywołały u mnie już takiej euforii, to jednak najnowsze dzieło znów sprawiło, że moje serce zabiło mocniej. O ile duet ze Scooterem to było coś, mimo że „Bassdrum” […]

Część 3 z 3 serii: Muzyczne podsumowanie 2020

Jak już wspomniałam na początku, rok 2020 był rokiem piosenek. Dlatego jest ich tu aż tyle! Ciężko było je ustawić w jakiejś kolejności, bo z jednej strony są piosenki, które lubię bardziej od innych, ale które poznałam później, więc bardziej kojarzą mi się z przełomem 2020 i 2021 roku niż z samym 2020 rokiem, ale […]