Tym razem było bardzo spokojnie. Tak jak zawsze denerwuję się przed koncertami, co ostatnio przybiera już taką formę, że w ogóle odechciewa mi się gdziekolwiek iść, tak teraz udało mi się zapanować nad nerwami. Po pierwsze – nie obijałam się z rana. Wiedziałam co mam do zrobienia i wiedziałam ile mam czasu do zaplanowanego wyjścia […]

ZAKUP BILETU Gdy usłyszałam, że Rammstein ma po raz trzeci przyjechać do Polski w ramach swojej, trwającej już 4 lata z przerwami, stadionowej trasy koncertowej, pomyślałam na spokojnie: jeśli to będzie Warszawa to się wybiorę, ale jeśli Chorzów to odpuszczę. Widziałam ich raz w Chorzowie i bardzo miło wspominam tamten koncert, ale nie będzie mi […]

Część 3 z 3 serii: Muzyczne podsumowanie 2022

Mam tak spóźniony zapłon, że aż postanowiłam w końcu oddać mu hołd. Co roku odkrywam coś po czasie i zastanawiam się: czemu dopiero teraz? czemu wcześniej nie mogło mi się to włączyć? Albo: czemu wcześniej mi się to nie podobało? Przecież to zasługuje na miejsce w corocznym podsumowaniu… tylko nie w podsumowaniu ostatniego roku. Potrafię […]

Część 2 z 3 serii: Muzyczne podsumowanie 2022

Vanguard – “Ragnarök” Ok, może trochę naciągam fakty, bo utwór ukazał się w 2021 roku, ale na płytę trafił dopiero w 2022, jednakże dla mnie to wystarcza by trafił do tego zestawienia. Z „Ragnarök” jest trochę jak z piosenką o mchu (Ashbury Heights) z 2021 roku – Spotify podrzucał mi ją tak często, że w […]

Część 1 z 3 serii: Muzyczne podsumowanie 2022

Co roku stosuję inny podział płyt, co może sprawiać wrażenie chaosu albo wydawać się po prostu dziwne. I chociaż chciałabym się trzymać jakiegoś jednego systemu, to co roku dzieje się tak, że albumy w mojej głowie układają się w inny sposób i w danym roku taki właśnie podział wydaje mi się naturalny. Czasami jest to […]

Ha! Pewnie już nikt nie wierzył, że mi się uda, a tu jest – muzyczne podsumowanie 2022. Bardzo nie chciałam zaczynać nowego roku bez podsumowania starego, ale niestety czas nie jest z gumy, a świat pędzi dalej. Dlatego musiałam odłożyć podsumowanie, które zawsze jest pracochłonne, i skupić się na wydarzeniach bieżących – na mojej długiej […]

No to widziałam VNV Nation po raz trzeci w Progresji. A przynajmniej trzeci raz pod aktualnym adresem, bo starsze dzieje już mi się zacierają. Tym samym mój koncertowy „tydzień”, który zaczęłam Covenantem, a następnie kontynuowałam na Combichriście, dobiegł końca. Po wspaniałym „Noire”, który uważam za najlepszą płytę VNV, Ronan wydał w tym roku „Electric Sun”. […]

Jakoś na jesieni zeszłego roku, o ile dobrze pamiętam, Combichrist zagrał kilka elektronicznych koncertów. Och, ależ to była gratka. Żeby tak znów móc usłyszeć stare numery, to by było coś. No i wygląda na to, że te koncerty chyba spotkały się z pozytywnym odbiorem, bo Andy zdecydował się pociągnąć temat i zrobić całą elektroniczną trasę. […]

Myślałam, że będzie do trzech razy sztuka, ale chyba nie. Myliłam się. „Jemu zawsze coś nie wychodzi” usłyszałam dzisiaj. I kurczę, choć bardzo chciałabym się nie zgodzić, to coś w tym jest. Kupiłam bilet na Covenanta właściwie z jednego powodu – chciałam się przekonać czy oni faktycznie na żywo zawsze brzmią słabo, czy to ja […]