Czekałam, czekałam i wreszcie się doczekałam. Od czasu „With every heartbeat”, a później „The girl and the robot” czekałam na nowe wydawnictwo Robyn z zaciekawieniem. A Robyn ma zamiar w tym roku wydać aż 3 płyty, więc faktycznie jest na co czekać.

W oczekiwaniu na debiutancką płytę HURTS – zespołu, który totalnie nas oczarował pod koniec zeszłego roku, powoli otrzymujemy fragmenty tego, czego możemy się spodziewać po ich pierwszym wydawnictwie.

Raz na milion lat… a konkretniej – raz na 2-3 lata, przypominam sobie o geniuszu Grzegorza Ciechowskiego. O tym ile wspaniałych tekstów napisał, o tym jak doceniał i szanował rozmaite dźwięki (co w Polsce jest rzadkością), o tym jak stworzył Justynę Steczkowską…

Część 1 z 1 serii: R.A.F.

Widziałam ostatnio fajny klip. Zabawny, wielowątkowy i bardzo inspirujący. Na tyle ciekawy, że zerknęłam na nazwisko reżysera. No tak, to znowu on. Tym razem już naprawdę muszę o nim napisać.

No i stało się. Kolejny bastion zdobyty. 9 lat temu, gdy po raz pierwszy pomyślałam: „to Depeche Mode jest całkiem fajne”… ba, nawet 4 lata temu, gdy wrzeszczałam jak głupia na moim pierwszym koncercie DM… właściwie to nawet w maju 2009, gdy odwołano koncert, na który zdobyłam bilet w ostatniej chwili, bo wcześniej nie miałam ochoty iść, nigdy bym nie pomyślała, że wystąpią w moim mieście. 20 minut autobusem od mojego domu. W miejscu, gdzie nic się nie dzieje.

Przerwa reklamowa. Podczas filmu, serialu, programu… nieważne. Przerwa reklamowa czyli przerwa na skorzystanie z toalety, zrobienie sobie czegoś do jedzenia, przejrzenie gazety. Ja na ogół nie zwracam uwagi na reklamy, a jeśli już zapamiętam jakiś spot, bardzo rzadko wiem, czego tak naprawdę dotyczy. W reklamach interesuje mnie jednak jedno – muzyka.

Część 3 z 5 serii: Muzyczne podsumowanie 2009

Zaglądam czasem na lasta by przyjrzeć się moim statystykom, by dowiedzieć się jakie niby są moje ulubione utwory, jacy ulubieni wykonawcy. Piszę „niby” ponieważ mija się to nieco z prawdą. Statystyki te byłyby wiarygodne, gdyby zbierały również dane z mojego odtwarzacza mp3. Nie posiadając jednak iPoda zadowalam się tym, co mam 😉 Opisałam już moje ulubione płyty i utwory w tym roku. Postanowiłam wziąć się jeszcze za wykonawców, a ponieważ sama nie potrafię sporządzić odpowiedniej listy, wpadłam na pomysł, że będę się posiłkować właśnie statystykami z lasta. Zignoruję fakt, że gdybym sama miała wybrać ulubionych tegorocznych wykonawców, lista wyglądałaby inaczej. Last twierdzi, że tych wykonawców słuchałam w ciągu ostatnich 12 miesięcy najwięcej, choć tak naprawdę niewielu z nich zaliczyłabym do moich ulubionych. Skąd zatem wzięły się takie statystyki?