Czekałam na Lykke od przeszło dwóch lat. Myślałam, że może Opener, może Free Form… A tu nagle, ni stąd ni zowąd, gruchnęła wieść o 10tych urodzinach mBanku i koncercie Lykke, w dodatku w Łodzi. Nigdy bym się nie spodziewała, zwłaszcza, że od „Youth novels” minęło już trochę czasu, a do drugiego albumu również pozostało jeszcze kilka miesięcy. Nie mniej jednak Lykke wystąpiła.

To nie moje odkrycie. Po raz pierwszy usłyszałam tę piosenkę z komputera newmana. A gdy powiedział co to, wytrzeszczyłam ze zdziwienia oczy. Nowe OMD w odsłonie „pulsującej” brzmi dziwnie.

Zadałam jakiś czas temu na forum publicznym na wpół retoryczne pytanie, dlaczego w tym roku zachwycam się tylko muzyką z zeszłego. Otrzymałam odpowiedź: „jeśli nie zachwycił cię nowy Brendan Perry to już nic cię nie zachwyci”. Przerwóciłam oczami i stwierdziłam tylko, że to nie moja bajka.

Nadeszła jesień a wraz z nią, jak co roku w moim życiu, czas Bryana. Bo Bryana Ferry słucham głównie jesienią. Zawsze do pochmurnego nieba, chłodu i liści spadających z drzew, pasował mi najbardziej. W tym roku jesień z Bryanem jest tym smakowitsza, że pierwszy dandys muzyki art-glam-pop-rockowej wydał właśnie nową płytę.

Któregoś pięknego i jeszcze ciepłego dnia zjeżdżałam ruchomymi schodami… nie, schodziłam nieruchomym chodnikiem na peron 4 Dworca Centralnego. Dzień, jak codzień, wokół ludzie biegnący na oślep by tylko zdążyć na swój pociąg, oraz ich totalne przeciwieństwo – tacy, którzy nigdy nigdzie się nie spieszą. I ja, tamtego dnia należąca do tej drugiej grupy. Pamiętam tamten […]

Hurts – „Happiness” [2010] Czekałam na ten moment niemal rok, więc nie mogłabym teraz o nim nie napisać. Myślałam tylko, że będzie wyglądał nieco inaczej. Kiedy usłyszałam Hurts po raz pierwszy i gdy „Wonderful life” tak mnie poruszyło, że postanowiłam się tym podzielić ze światem, miałam problemy ze znalezieniem jakichkolwiek informacji o tym tajemniczym zespole […]

Aeroplane – „We can’t fly” [2010] Jeśli leciałeś samolotem choć raz, na pewno tego nie zapomnisz. Ja wprawdzie nie leciałam, ale nie miałam większych problemów z zapamiętaniem grupy Aeroplane i ich debiutanckiego krążka, pod przewrotnym tytułem „We can’t fly”. Poznaawałam go mocno na raty, gdy mój odtwarzacz mp3 losowo wybierał poszczególne piosenki podczas mojej wczesnoporannej […]

Jednym z wykonawców, których odkryłam w 2009 roku i uznałam za bardzo obiecujących a zarazem twórczości których nie poznałam zbyt dobrze, jest grupa Miike Snow. Od pierwszego przesłuchania pierwszej piosenki wiedziałam, że to jest COŚ.

W ostatnim czasie moje słuchanie muzyki przeszło ogromną zmianę. W domu nie słucham prawie wcale. Słucham poza domem. W dodatku głównie podczas snu. Więc co to za słuchanie? Jak można słuchać muzyki śpiąc? Ano można.