2 lutego 2013, godzina ok.18, pociąg relacji Warszawa Wschodnia – Łódź Kaliska. Youtube i pierwsze słuchanie/oglądanie najnowszego singla Depeche Mode – „Heaven”.
Aż 4 lata panowie z The Presets kazali czekać na swój trzeci album. Poprzeczkę ustawili bardzo wysoko – ich poprzedni krążek, „Apocalypso”, uważam za jedną z najlepszych płyt pierwszego dziesięciolecia XXI wieku, dlatego śliniłam się na samą myśl o następcy. I niestety, jak to bardzo często bywa gdy się na coś mocno nastawię, produkt finalny […]
The Irrepressibles poznałam w 2010 roku za sprawą ich debiutanckiego krążka „Mirror mirror”. Jednak dopiero wykorzystanie utworu „In this shirt” w reklamie kilka miesięcy później sprawiło, że bardziej wsłuchałam się w album. Nie pokochałam go, ale polubiłam. I z nieukrywanym zadowoleniem przyjęłam premierę drugiego wydawnictwa orkiestry, zatytułowanego „Nude”. Jak można się spodziewać, grupa kontynuuje znany […]
Kto by pomyślał, że ktoś taki jak Dita von Teese, z jednej strony najsłynniejsza showgirl, której świat zawdzięcza powrót mody na burleskę, z drugiej była żona Marilyn Mansona, uwielbia muzykę elektroniczną, a na początku lat 90tych była bardzo zaangażowana w scenę techno/rave?
Jej miłość do tego rodzaju muzyki doprowadziła do znajomości z Andrew Armstrongiem i Ra Blackiem, tworzącym duet Monarchy, a następnie zaowocowała, wydanym kilka dni temu, wspólnym singlem „Disintegration”.
Zrobiłam sobie ostatnio dłuższą przerwę w miesięcznych podsumowaniach (ten wieczny brak dyscypliny…) i powstała poważna luka, która trochę mi się nie podoba w obliczu zbliżającego się podsumowania roku. A przecież słuchałam niemało…