Rhye – „Phoenix” Niby to taka spokojna, niepozorna pioseneczka, a jednak ma to trudne do uchwycenia coś, co sprawia, że powolutku, niepostrzeżenie wgryza się w mózg. Może to przez pulsujący bas, może delikatny funk, może przez gitarowy motyw na końcu. Na pewno ten utwór pięknie się rozwija, a końcówka, zwłaszcza na koncercie, sprawia, że chce […]
De/Vision – „Citybeats” De/Vision od wielu lat robią właściwie to samo – wydają doskonale wyprodukowany album, pełen najlepszych elektronicznych, synthpopowych dźwięków, na którym można znaleźć ze dwa bardzo porządne utwory. O reszcie natomiast się zapomina. Nie inaczej jest i tym razem. Ale o ile udaje się chociaż w przypadku dwóch utworów, to jak dla mnie […]
Rhye to moje odkrycie sprzed kilku lat, kiedy to poznawałam muzykę podczas spania. Przy debiutanckiej płycie, jeszcze wówczas duetu, spało mi się wyśmienicie. To taka leniwa, nienachalna elektronika, która potrafi pięknie wypełniać przestrzeń – jest nieabsorbująca, jeśli się na niej nie skupiamy, ale gdy się wsłuchamy, dostrzegamy urokliwe melodie. Spodziewałam się, że koncert wywoła u […]
Bonobo feat. Rhye – „Break apart” Dużo się nasłuchałam tego utworu w minionym roku, dlatego koniecznie musi się znaleźć w zestawieniu jako ten, z którym kojarzy mi się rok 2017. Z jednej strony serwował mi go album „Migration”, z drugiej Chilli Zet. To bardzo ładna, zapadająca w pamięć, ale nie męcząca melodia, którą ozdobiono skromnym […]