Taki to był rok, ten 2019, że aż wstyd robić podsumowanie. Dlatego robię je dopiero w maju. Zaczęłam dużo wcześniej, ale jakoś nie mogłam skończyć, zresztą tak naprawdę nie miałam za bardzo o czym pisać. Muszę jednak postawić sobie wyraźną granicę między 2019 a 2020 rokiem, bo czuję, że bez podsumowania nie jestem w stanie […]
Z jednej strony lubię muzykę konkretną, najlepiej elektroniczną, taką, która wywołuje emocje – działa na mnie jak kawa, daje mi zastrzyk energii, ale i potrafi mnie wzruszyć. Z drugiej jednak najczęściej obecnie słucham muzyki w pracy, a w takich warunkach lubię, gdy jest ona jedynie tłem. Muszą to być rzeczy, których nie będzie mi żal […]
Bonobo feat. Rhye – „Break apart” Dużo się nasłuchałam tego utworu w minionym roku, dlatego koniecznie musi się znaleźć w zestawieniu jako ten, z którym kojarzy mi się rok 2017. Z jednej strony serwował mi go album „Migration”, z drugiej Chilli Zet. To bardzo ładna, zapadająca w pamięć, ale nie męcząca melodia, którą ozdobiono skromnym […]
Pamiętam, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam klip do utworu „Miło było pana poznać” Mery Spolsky. Powinnam była przygotowywać się do koncertu Depeche Mode, a tymczasem YouTube cały czas proponował mi Mery. Nazwisko kojarzyłam z lineupu tegorocznego Open’era, zresztą to bardzo fajny pseudonim, więc nic dziwnego, że zapisał się w mojej pamięci. Kliknęłam więc… i wpadłam.