Mocno zastanawiałam się w jakiej kolejności ułożyć zeszłoroczne albumy. Czy od najmniej do najbardziej ulubionego? Czy tak, jak to zrobiłam za pierwszym razem i robiłam też ostatnio, czyli podzielić rok na pory roku i wypisać, której porze roku towarzyszyła jaka muzyka? Tworzenie rankingu w sytuacji, gdy nie mam jednoznacznego faworyta wydaje mi się nie fair. […]
Rok 2014 rozpoczęłam delikatnie i spokojnie od Niny Persson („Animal heart”), po której przeszłam do Mortena Harketa („Brother”) a skończyłam na Becku („Morning phase”), który z całej trójki zaczarował mnie najbardziej. Lato to czas kobiet – Sia i jej mega komercyjny i popowy, choć dobry w swojej kategorii podbijacza radiowych list przebojów „1000 Forms of […]
Gdy odpoczęłam już nieco po Open’erze i muzyce festiwalowej dotarło do mnie, że mam bardzo dużo do nadrobienia w temacie tegorocznej muzyki. Właściwie co roku jest tak, że przez pierwszych 6 miesięcy jestem żądna nowości, których jest jak na lekarstwo i gdy już powoli tracę nadzieję, w okolicach lipca i sierpnia następuje przełom i odnajduję […]