Od trzech lat pierwszy weekend czerwca należy do Krakowa i Burn Selector Festival, który chyba już na stałe wpisał się do imprezowego kalendarza. Choć tegoroczny skład nie rzucił mnie na kolana, było przyjemnie.

W tym roku postanowiliśmy zaszaleć. Schowaliśmy głęboko w kieszeń naszą awersję do masówek, zacisnęliśmy zęby i wybraliśmy się na największy (?) polski festiwal – słynny Heineken Open’er w Gdyni. Nie przyciągnęło nas morze ani chęć lansowania się, hasła w stylu „chcesz się liczyć, jedź na Opene’ra” też do nas nie trafiły. Nie należymy także do […]