Nigdy, ale to nigdy bym się nie spodziewała, że gdy w końcu się popłaczę na koncercie, to to właśnie będzie ten zespół i ta piosenka. Nie Depeche Mode, nie Bryan Ferry, ale A-ha i ograne do granic możliwości „Take on me” spowodowało, że popłynęły mi łzy. I to nie było wewnętrzne wzruszenie, to nie były […]

Nie od dziś wiadomo, że jestem sentymentalna. I nie od dziś wiadomo, że jedynym zespołem, jaki kiedykolwiek nazywałam „ulubionym” jest Roxette. Jako że jedno z drugim się łączy, nie mogło mnie zabraknąć wczoraj na Torwarze. Aż wierzyć się nie chce, że minęły już 4 lata (i to niemal równiutko co do dnia) od ich poprzedniej […]

Nie mogę powiedzieć, że moje marzenie się spełniło, bo nigdy tak naprawdę o tym nie marzyłam. To wydawało się tak nieprawdopodobne, że nawet nie przyszło mi do głowy. Oni tu, w Polsce, na wyciągnięcie ręki niemal, i z największymi przebojami. W 1990 roku nigdy bym nie pomyślała, że to, co właśnie się rodzi, będzie na tyle silne, że po 21 latach zaprowadzi mnie do nich, na Torwar.