Wczoraj wybrałam się na lekcję muzyki w ramach nadrabiania braków w edukacji i znów muszę napisać to samo – to był kolejny koncert wykonawcy, którego teoretycznie powinnam znać, a którego nigdy nie słuchałam. Lekcja dotyczyła głównie lat 80tych, a nauczycielem był Midge Ure – człowiek-legenda, który wskrzesił grupę Ultravox po odejściu Johna Foxxa i który […]
Torben Wendt – cudowne dziecko dark wave’u. Albo electro-popu. Albo dark-electro-popu… Jak zwał, tak zwał, ewolucje w końcu są nieuniknione. W każdym razie zawsze o nim myślałam, jak o cudownym dziecku – takim małym geniuszu muzyki „dark”, odkrytym przez Adriana Hatesa z Diary of Dreams, który zawsze wyróżniał się na tle kolegów po fachu. Bo […]
To był mój trzeci raz z Camouflage. Za pierwszym razem koncertu nie było, bo zaczęło lać (Bolków). Za drugim razem – w Krakowie obeszło się już bez podobnych niespodzianek. Było nawet spotkanie z zespołem i darmowe single. I aż mi się wierzyć nie chce, że na mój trzeci raz musiałam czekać aż 9 lat. Sądząc […]
Nie myślałam, że kiedykolwiek zobaczę Gary’ego Numana. To było jedno z moich największych marzeń koncertowych i zawsze uważałam za bardzo mało prawdopodobne, że to marzenie kiedyś się spełni. Cuda jednak się zdarzają, i proszę – Gary wydał świetną płytę i jakaś mądra głowa wpadła na pomysł sprowadzenia go do Polski. Nareszcie!!! A już nawet w […]
Słuchałam sobie trochę tego lata ostatniego albumu panów z zespołu STRFKR (niegdyś Starfucker) i kiedy przez przypadek dowiedziałam się, że będą grać w Warszawie, bez większego zastanowienia kupiłam bilet (bo tani był). Minęły dwa miesiące, lato się skończyło, nastał listopad i pierwsze ochłodzenie. A mnie oczywiście już zupełnie odechciało się koncertu. Co za poroniony pomysł, […]
Ostatnio pisałam, że na koncercie De/Vision czułam się jak w domu. Dochodzę do wniosku, że to raczej rzadkie uczucie a takich wykonawców i koncertów, które je u mnie wywołują, jest raczej mało. Wiedziałam, że koncert White Lies to będzie zupełnie inna bajka jeśli chodzi o moje uczucia. Choć wielokrotnie powtarzałam, że moja noga więcej w […]
Są takie koncerty, podczas których czuję się jak w domu – dokładnie tam, gdzie powinnam być, na swoim miejscu. Tak też poczułam się w minioną sobotę na koncercie De/Vision w warszawskiej Progresji. Prawdę mówiąc nawet nie zamierzałam iść, ale ostatecznie na kilka tygodni przed występem pomyślałam: a co mi tam, przecież lubię De/Vision. Właściwie nawet […]
25 lipca 2013r. po raz pierwszy miałam okazję podziwiać Stadion Narodowy, nie tylko z zewnątrz. Po 8 miesiącach od zakupu biletu na mój piąty koncert Depeche Mode (bo ja chodzę tylko na polskie koncerty i w dodatku nie było mnie na Służewcu, nie mówiąc już o Torwarze) wreszcie nadszedł ten dzień, gdy ubrana w białe […]