To był mój trzeci koncert Rammstein. Bilet na Warszawę kupiłam właściwie zaraz po ogłoszeniu koncertu, nakręcona jeszcze występem w Chorzowie. Przyszło mi jednak trochę poczekać, bo koncert zaplanowany początkowo na lipiec 2020 roku, w związku z pandemią odbył się dopiero 2 lata później. W tym czasie panowie zdążyli nagrać kolejny album, „Zeit”. Stadionowa trasa pozostała […]
W 2009 pisałam, że czegoś mi brakowało, w 2013, że nie czułam się na swoim miejscu, a w 2022 roku napiszę, że… mi się podobało, każdą piosenkę znałam i każdej słuchałam z uśmiechem na twarzy. Nie wiem jak to się stało, ale jakimś cudem przez te wszystkie lata White Lies stał się zespołem, którego słucham. […]
Czy ja po ostatnim koncercie Hooverphonic przypadkiem nie mówiłam, że ich następnym wokalistą mógłby być ten chłopak, który wymiata podczas “Badaboum”? Otóż – Hooverphonic rzeczywiście po raz kolejny zmienił wokalistkę, i to szybciej niż chyba ktokolwiek mógłby się spodziewać, ale póki co wymiatający pan pozostaje jednak nadal “jedynie” chórzystą i gitarzystą koncertowym. Bo oto nagle, […]
Najpierw przez 2 lata nie chodzę na żadne koncerty, a potem zaliczam 2 w ciągu tygodnia. Ten tydzień rozpoczęłam od Go_A, natomiast zakończyłam koncertem Albo Inaczej, który odbył się w ramach Dni Białołęki. Nigdy nie byłam na Dniach Białołęki, ale raz byłam na Dniach Ursusa i to był fantastyczny (choć powinnam raczej powiedzieć fun-tastyczny ;-)), […]
Minęły prawie 2 lata od ostatniego koncertu, na jakim byłam. To najdłuższa koncertowa przerwa jaką miałam w całym moim dorosłym życiu. Świat się w tym czasie zmienił, a ja przez ciągłe siedzenie w domu zdziczałam do reszty. Muszę powiedzieć szczerze, że nie tęskniłam za koncertami. W ostatnich latach kosztują mnie coraz więcej sił i nerwów. […]
Nigdy, ale to nigdy bym się nie spodziewała, że gdy w końcu się popłaczę na koncercie, to to właśnie będzie ten zespół i ta piosenka. Nie Depeche Mode, nie Bryan Ferry, ale A-ha i ograne do granic możliwości „Take on me” spowodowało, że popłynęły mi łzy. I to nie było wewnętrzne wzruszenie, to nie były […]
Perturbator – generalnie uważam, że jest fajny, chociaż w ogóle go nie znam. Zawsze słyszałam albo tylko pojedyncze kawałki, albo wręcz same fragmenty, a że gatunek zwany synthwavem oraz wszelkie elektroniczne pochodne, inspirujące się latami 80-tymi, uważam za rzecz niezwykle ciekawą i wciąż przeze mnie niezbadaną, Perturbator był na mojej liście do zapoznania się. W […]
Przyznaję, straciłam Hooverphonic z oczu na dobrych kilka lat. Ponieważ byłam wielką fanką „The Magnificent tree” i „Hooverphonic presents Jackie Cane”, a dwa koncerty w Fabryce Trzciny zrobiły na mnie duże wrażenie, ciężko zniosłam odejście Geike Arnaert, a jeszcze ciężej zastąpienie jej Noemie Wolfs. Utwory z „The Night Before” i „Reflection” nie posiadały już tamtej […]
Dwa lata temu pierwsze tygodnie lata spędziłam na różnych darmowych koncertach. Było fantastycznie, ale czas mija nieubłaganie, teraz jestem o wiele bardziej zmęczona i coraz mniej mi się chce. Do tego jeszcze te upały… Niemal do ostatniej chwili wahałam się czy jechać na powitanie lata na Bielanach i koncert Natalii Nykiel, ale ostatecznie, spóźniona, dotarłam. […]
Właściwie nie znam Carbon Based Lifeforms, nie potrafię nawet zapamiętać ich nazwy i ciągle ją przekręcam. Ktoś kiedyś po prostu napisał na fejsie, że fajne, więc posłuchałam i doszłam do wniosku, że świetnie mi się tego słucha w pracy. Tak się jakoś złożyło, że chwilę później ogłoszono koncert, więc od razu stwierdziłam, że idę. O […]