Gdy jakiś czas temu przez przypadek dowiedziałam się, że jedno z moich największych muzycznych odkryć pierwszego dziesięciolecia XXI wieku i zarazem jeden z moich ulubionych wykonawców, Parov Stelar, zagra w Krakowie, skakałam z radości. A gdy w dodatku okazało się, że wystąpi też w Łodzi nie mogłam uwierzyć we własne szczęście.
Czekałam na Lykke od przeszło dwóch lat. Myślałam, że może Opener, może Free Form… A tu nagle, ni stąd ni zowąd, gruchnęła wieść o 10tych urodzinach mBanku i koncercie Lykke, w dodatku w Łodzi. Nigdy bym się nie spodziewała, zwłaszcza, że od „Youth novels” minęło już trochę czasu, a do drugiego albumu również pozostało jeszcze kilka miesięcy. Nie mniej jednak Lykke wystąpiła.
Kobiety starzeją się generalnie na dwa sposoby – albo robi się z nich galaretka, albo susz. Piękności, pragnąc zachować przemijającą urodę, wciąż starają się być ponętne i seksowne, niczym dwudziestolatki. I wiecznie walczą ze swoją galaretowatością. Te nieco brzydsze mają jednak zazwyczaj lepszy układ z czasem.
No i stało się. Kolejny bastion zdobyty. 9 lat temu, gdy po raz pierwszy pomyślałam: „to Depeche Mode jest całkiem fajne”… ba, nawet 4 lata temu, gdy wrzeszczałam jak głupia na moim pierwszym koncercie DM… właściwie to nawet w maju 2009, gdy odwołano koncert, na który zdobyłam bilet w ostatniej chwili, bo wcześniej nie miałam ochoty iść, nigdy bym nie pomyślała, że wystąpią w moim mieście. 20 minut autobusem od mojego domu. W miejscu, gdzie nic się nie dzieje.
No i doczekałam się. Spełniło się moje kolejne koncertowe marzenie. Takie przez duże M, z czołówki koncertowych marzeń. I to w dodatku u mnie, na moim terenie, w moim mieście. A-ha przyjechało do mnie, skutkiem czego po raz pierwszy odwiedziłam obiekt o nazwie Atlas Arena. Obiekt całkiem duży, choć nie ogromny, ze sprawnie działającymi licznymi […]
Możemy z czystym sumieniem powiedzieć, że jesteśmy zakochani w Czesławie. Listopadowy koncert w Luce zgromadził tłumy jakich tam jeszcze nie widzieliśmy. Chociaż wszystkie bilety się sprzedały, przed wejściem do klubu witała sporych rozmiarów kolejka osób, które mimo wszystko miały nadzieję na wejście. Komu się nie udało, miał czego żałować. Czesław podbił chyba nie tylko nasze […]