Słuchałam sobie trochę tego lata ostatniego albumu panów z zespołu STRFKR (niegdyś Starfucker) i kiedy przez przypadek dowiedziałam się, że będą grać w Warszawie, bez większego zastanowienia kupiłam bilet (bo tani był). Minęły dwa miesiące, lato się skończyło, nastał listopad i pierwsze ochłodzenie. A mnie oczywiście już zupełnie odechciało się koncertu. Co za poroniony pomysł, […]