Czekałam na Lykke od przeszło dwóch lat. Myślałam, że może Opener, może Free Form… A tu nagle, ni stąd ni zowąd, gruchnęła wieść o 10tych urodzinach mBanku i koncercie Lykke, w dodatku w Łodzi. Nigdy bym się nie spodziewała, zwłaszcza, że od „Youth novels” minęło już trochę czasu, a do drugiego albumu również pozostało jeszcze kilka miesięcy. Nie mniej jednak Lykke wystąpiła.