Rhye to moje odkrycie sprzed kilku lat, kiedy to poznawałam muzykę podczas spania. Przy debiutanckiej płycie, jeszcze wówczas duetu, spało mi się wyśmienicie. To taka leniwa, nienachalna elektronika, która potrafi pięknie wypełniać przestrzeń – jest nieabsorbująca, jeśli się na niej nie skupiamy, ale gdy się wsłuchamy, dostrzegamy urokliwe melodie. Spodziewałam się, że koncert wywoła u […]