No to widziałam VNV Nation po raz trzeci w Progresji. A przynajmniej trzeci raz pod aktualnym adresem, bo starsze dzieje już mi się zacierają. Tym samym mój koncertowy „tydzień”, który zaczęłam Covenantem, a następnie kontynuowałam na Combichriście, dobiegł końca. Po wspaniałym „Noire”, który uważam za najlepszą płytę VNV, Ronan wydał w tym roku „Electric Sun”. […]