Gossip – „Music for Men” [2009] Pamiętam mój pierwszy kontakt z Gossip, albo raczej z osobą Beth Ditto, całkiem dobrze. Miał on miejsce przy okazji artykułu o najfajniejszej lesbijce roku albo rocka 😉 Jak zwał, tak zwał – w każdym bądź razie chodziło o fajną lesbijkę a słowo „fajny” w tym wszystkim oznaczało to, że […]
Depeche Mode – „Sounds of the Universe” [2009] Zacznę od tego, że do 17 kwietnia 2009, czyli do dnia premiery, nic o tej płycie nie wiedziałam. Nie czytałam wywiadów, nie czytałam recenzji, nie oglądałam filmików, które zespół zamieszczał na stronie, wreszcie nie słuchałam też przecieków. Nie sprawdziłam też wcześniej, które utwory napisał Dave Gahan, aby […]
IAMX – „Kingdom of welcome addiction” [2009] Zostałam dziś zapytana: czego oczekujesz po nowej płycie IAMX? Odpowiedziałam, że trudno oczekiwać czegokolwiek od wydawnictwa, na które się jakoś specjalnie nie czeka. Jednakże cenię IAMX i uważam Cornera za jednego z najlepszych wykonawców gatunku (jakkolwiek go nazwać), ponieważ tworzy prawdziwe piosenki. Prawdziwe, to znaczy ze zwrotkami i […]
Adele – „19” [2008] Zima dała dzisisiaj mocniej w kość, ja dzień wypełniłam smutnym wydarzeniem, nic więc dziwnego, że po południu miałam ochotę posłuchać czegoś spokojnego i kojącego zmysły. Mój wybór padł na Adele i jej debiutancki krążek „19”. Zabrałam się do słuchania nie wiedząc o wokalistce absolutnie nic. Po prostu spodobała mi się okładka […]
Metallica – „Death Magnetic” [2008] Jako nastoletni szczeniak, zdzierający właśnie w walkmanie Master of Puppets, marzyłem o tym, by Metallica nagrała jeszcze choć jeden jedyny raz płytę w tym stylu. Pamiętam, jak pierwszy raz świadomie usłyszałem utwór tytułowy, jak wielkie wrażenie na mnie wywarł, i jak się cieszyłem, że dorosłem do sięgnięcia po Mastera… To były […]
Lykke Li – „Youth novels” [2008] O istnieniu Lykke Li dowiedziałam się kilka tygodni temu, czytając artykuł na Onecie o nowych, kobiecych gwiazdach popu. Lub raczej nadziejach popu, bo ich nazwiska nie są szeroko znane. Oczywiście sprawdziłam każdą z nich a Lykke, ze względu na najciekawszy pseudonim (w rzeczywistości imię) zostawiłam sobie na deser. I […]