Kategoria: » Recenzje » Płyty

Całe wieki minęły od czasu, gdy byłam w nieco bardziej zażyłych stosunkach z No Doubt. Ale aż nie chciało mi się wierzyć, gdy przeczytałam, że od wydania ostatniej płyty zespołu minęło aż 11 lat! Przecież to było dopiero co! Czy to możliwe, że są na świecie dzieci, które piszą, czytają, rozumieją już sporo z tego, co dzieje się wokół, i nigdy nie słyszały o No Doubt? Gdy ja miałam 11 lat No Doubt wydali właśnie swój najbardziej osławiony album.

Muszę przyznać, że coraz przychylniej patrzę na muzykę zespołu Yeasayer. „Odd blood” długo omijałam ze względu na brzydką okładkę. Poza tym bałam się trochę tego, że to może być jednak muzyka zbyt ambitna, zbyt awangardowa, zbyt alternatywna dla mnie. Nie zachęcały mnie również określenia, takie jak experimental rock czy psychodelic pop. Gdy jednak w końcu […]

Nigdy nie byłam wielką fanką Kosheen, ale jednocześnie z zaciekawieniem sięgałam po każdą kolejną płytę. Nie przepadałam też za drum’n’bassem dlatego gdy świat ekscytował się „Hide U”, ja zdecydowanie wolałam bardziej melodyjny i porywający moim zdaniem „Catch”. Prawdziwie porywające i miłe dla mojego ucha utwory pojawiły się jednak dopiero na trzeciej płycie zespołu, „Damage”, z […]

Od ilości utworów na tym krążku może się zakręcić w głowie. Wersja iTunes’owa zawiera niemal 30 pozycji. Trzeba jednak dodać, że tylko część z nich to nowe utwory. Reszta to cała masa duetów, które Heppner nagrał przez lata z wieloma artystami (w tym mój ulubiony „Wir sind Wir” z Paulem Van Dykiem). Niestety tak bogata […]

Wydaje mi się, że kiedyś, kiedyś pomyliłam Owl City z kimś innym. Albo coś źle przeczytałam, coś źle usłyszałam i ubzdurałam sobie, że Owl City to inteligentna elektronika, która jest w stanie mnie zainteresować. Dlatego gdy słyszę tę nazwę, wydaje mi się, że muszę się zapoznać z jego nową muzyką. Jednak myślę, że po albumie […]

Wstyd się przyznać, ale nie miałam pojęcia, że jedno z moich wielkich odkryć i wokalistka, w której totalnie się zakochałam w 2009 roku, wydała płytę. „Franky Knight” ukazało się w grudniu 2011, ale moje pierwsze przesłuchanie miało miejsce dopiero 10-11 miesięcy później.

Słyszałam o tej płycie od późnej zimy a gdy na moim laście projekt UL/KR przez przypadek został wykonawcą miesiąca (tak się kończy udostępnianie komputera innym osobom), poczułam, że nadszedł Ten moment. Czas poznać muzykę gorzowskiego duetu Błażeja Króla i Maurycego Kiebzaka. Początkowe dźwięki i nagle – objawienie! Brak słów. Ta płyta nie brzmi polsko. Następnie […]

Hooverphonic, po sukcesie ostatniego albumu, dość szybko postanowił nagrać kolejny. „Hooverphonic with Orchestra”, jak można się domyślać, nie zawiera nowego materiału, a utwory w większości znane z poprzednich płyt, jedynie zaaranżowane na orkiestrę. Pomysł dla zespołu nie nowy, bo przecież kilka lat temu wydali podobne dzieło i o ile wtedy był to album bezmiar ciekawy, […]

Parov Stelar debiutował w moich słuchawkach w 2008 roku, gdy zaintrygowała mnie okładka i opis „Shine”. Właściwie jednak zaczęłam go słuchać dopiero w 2009 i 2010 roku, gdy rozpoczął się mój romans z nu-jazzem, lounge i downtempo. Pożarłam Parova w całości. Dosłownie rzuciłam się na niego jak wygłodniały drapieżca na zwierzynę. Pokochałam jego trąbki, fortepian, […]