Kategoria: » Recenzje » Płyty

Nie znam WhoMadeWho. Oczywiście nazwę słyszałam, ale muzykę do tej pory omijałam. Nie żeby był ku temu jakiś szczególny powód, ale tak jakoś po prostu wychodziło. I nagle, pod koniec roku, błądząc po YouTubie natknęłam się na klip do singla z najnowszego albumu grupy – „Inside world”. Obejrzałam… i zostałam oczarowana. Dlaczego uważałam WhoMadeWho za […]

Zaczynałam ten rok pisząc o Lanie, i tak samo go kończę. Pierwsze 12 miesięcy swojej obecności w światku muzycznym Lizzy Grant na pewno może zaliczyć do udanych. Kilka święcących triumfy singli, niezliczone okładki kolorowych czasopism, kampania reklamowa dla H&M… W momencie, gdy zaczynało się robić nieco ciszej o jej muzyce, wydała EPkę „Paradise”. 8 zawartych […]

Podskoczyłam do góry na samą myśl o najnowszej, w dodatku jazzowej płycie Bryana Ferry. W takim wydaniu właśnie go poznałam, gdy przez przypadek w moje ręce trafił album „As time goes by”. Nigdy nie marzyłam o kontynuacji tamtego dzieła, a tu nagle Bryan sprawił mi niespodziankę. „The Jazz Age” opiera się jednak na zupełnie innych […]

Nigdy nie traktowałam Marii Peszek tak do końca poważnie jako piosenkarki. Postrzegałam ją jako aktorkę, która przywdziała kreację w postaci piosenkarki. Ot, dziś wyraża się artystycznie śpiewając, jutro może będzie czytać bajki dzieciom w przedszkolach a pojutrze dołączy do cyrku. Pierwsza płyta to był eksperyment. Aktorki zabawa słowem i znaczeniem. Pozycja, która wielu rzuciła na […]

The xx bez wątpienia mają swój charakterystyczny styl. Cenię wykonawców, którym udaje się wypracować własne, niepowtarzalne brzmienie, ale jednocześnie własny styl stanowi też swego rodzaju pułapkę, a już zwłaszcza, gdy jest tak charakterystyczny jak w przypadku tego angielskiego tria. Powstaje pytanie: jak długo można być niepowtarzalnym, pozostając jednocześnie wiernym pewnemu stylowi i nie powtarzając wcześniejszych […]

Kolejny przykład na to, jak okładka potrafi zniechęcić mnie do płyty. Debiutanckie wydawnictwo projektu Trust ma ewidentnie brzydką, odpychającą okładkę, przedstawiającą podstarzałego (?) gota (?) przy kości (nawet nie wiem czy to kobieta czy mężczyzna). Dlatego szczęka mi opadła gdy po raz pierwszy został mi zaprezentowany fragment płyty.

Płyta „Songs that make sense” projektu Macieja Werka to w powszechnej opinii bardzo mocne wydawnictwo na polskiej mapie muzycznej 2012, wychwalane we wszystkich recenzjach, bardziej lub mniej specjalistycznych. Napisano już o tej płycie dużo i fachowo. Nie ma sensu też po raz setny wymieniać wszystkich, którzy współpracowali przy tworzeniu tego wydawnictwa, ale były to nazwiska […]

Ładnych kilka lat łódzki Kamp! kazał czekać na swój debiutancki krążek. Trwało to tak długo, że w rezultacie przegapili najlepszy moment na wydanie albumu – kiedy ludzie dopiero ich poznawali i ekscytowali się ich muzyką. W efekcie część z tych osób postawiła już na nich po prostu krzyżyk. I gdy wydawać by się mogło, że […]

Z niecierpliwością czekałam na trzeci longplay Bat for Lashes, niezwykłej artystki, która w 2009 roku podbiła moje serce. Po Open’erowym koncercie mój apetyt jeszcze wzrósł i z całą pewnością mogę powiedzieć, że „The Haunted Man” było najbardziej wyczekiwaną przeze mnie płytą 2012 roku. Bałam się czy możliwe jest przeskoczenie geniuszu „Two Suns”, ale utwory, które […]