Mela to kolejna wokalistka, którą poznałam dzięki festiwalowi. Nie słyszałam o niej wcześniej, nie wiedziałam zatem o niej nic i choć raczej nie interesuję się polską muzyką, zafascynowało mnie jej nazwisko. Takie polskie- niepolskie. Pisałam już, że po raz pierwszy usłyszałam ją w tramwaju. Wśród ogólnego hałasu wydawało mi się, że to Kasia Nosowska. Słuchając […]
Wracałam dziś tramwajem z pracy. Świeciło ostre słońce, było naprawdę ciepło. Patrzyłam na mijane codziennie sklepy, bazarki i bloki i zaczęłam się zastanawiać… Czy kiedyś będę miała tutaj swój dom? Czy naprawdę chciałabym? I czy mogłabym to miejsce nazywać domem? Czy tak je kiedyś nazwę? Czy też, mimo że serce zostanie gdzie indziej, po prostu […]
Przerażająco długo nie robiłam miesięcznego podsumowania, chociaż miał to być sposób na w miarę regularne pisanie. Złożyło się na to kilka czynników: 2 festiwale, do których musiałam się przygotować, więc siłą rzeczy słuchałam muzyki festiwalowej zamiast nowości, tradycyjnie brak czasu, a ostatnio także problemy z komputerem. Festiwale jednak już dawno się odbyły a ja ostatnimi […]
Przygotowuję się muzycznie do wydarzeń początku lipca, zresztą będę jeszcze o tym pisała. I o niej też. Nie mogłam się jednak powstrzymać aby nie napisać już czegoś dziś. Bo tak potwornie chodzi mi ten utwór po głowie, że nie mogę się od niego uwolnić. Zresztą jeśli wziąć pod uwagę cały zeszły tydzień, było takich utworów […]
Z okazji Dnia Matki odświeżam utwór z 2009 roku, który ja poznałam dokładnie rok temu. Jeśli ktoś zapomniał lub nie ma jeszcze pomysłu na prezent dla mamy – wystarczy posłuchać tekstu 😉 Jedyne, czego potrzebujemy, to kolega z podobnym problemem 😉 „Motherlover” jest dziełem trójki amerykańskich komików, ukrywających się pod nazwą The Lonely Island i […]
Maj już w połowie, a za mną ciągnie się jeszcze podsumowanie marca i kwietnia. Tak więc w skrócie: dwoma ostatnimi miesiącami rządziły utwory motoryczne. Takie, które tworzyły idealne tło – nieabsorbujące, ale jednak interesujące. 12 marca światło dzienne ujrzała płyta – wydarzenie: VCMG – „Ssss”. Wydarzenie, bo przecież ponowne spotkanie na gruncie muzycznym Martina L. […]
Wpadłam ostatnio na pomysł, że skoro pisanie regularne nadal kiepsko mi idzie (choć z drugiej strony na początku roku zawsze brakowało mi tematów), to będę przynajmniej robić podsumowanie miesiąca (bądź też kilku miesięcy). Właśnie zaczął się marzec, więc mam akurat pierwszą okazję. Oczywiście nie wiem, na ile takich podsumowań starczy mi zapału, nie wiem też czy na dłuższą metę będą one w ogóle miały sens, ale póki co postanowiłam spróbować.
Ostatni dzień stycznia 2012 przyniósł pierwszą, oczekiwaną w świecie muzycznym premierę płytową. Mowa o debiucie fonograficznym znanej już szeroko Lany Del Rey – „Born to die” (choć co do faktycznego debiutu można się nieco spierać), o której zrobiło się głośno kilka miesięcy temu, gdy dostrzeżono zamieszczony przez nią samą w sieci utwór „Video games”. Świat […]