Część 5 z 5 serii: Muzyczne podsumowanie 2009

Zaczęłam przeglądać moją bibliotekę muzyczną i okazało się, że na listę ulubionych utworów 2009 chcę wrzucić naprawdę sporo rzeczy. Potem jednak się zastanowiłam: zaraz, to ma być lista ulubionych. Więc chyba powinnam umieścić na niej to, czego faktycznie najchętniej słuchałam. Największe tegoroczne odkrycia, piosenki, które nie dawały mi spokoju, te, którymi odurzałam się wiele dni, te od których nie mogłam się uwolnić. Te, które maglowałam do znudzenia i te, którymi choć przez chwilę byłam zachwycona. Naprawdę zachwycona.

Część 2 z 5 serii: Muzyczne podsumowanie 2009

Gdy sięgnę pamięcią wstecz nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek robiła jakieś szczególne podsumowanie muzyczne. W tym roku poznałam jednak całą masę nowej muzyki, słuchałam bardzo różnych rzeczy, zagłębiłam się w nieznane mi wcześniej gatunki muzyczne i tym samym postanowiłam zrobić listę tego, co w roku 2009 przykuło moją uwagę, co polubiłam i co doceniłam.

Tak, tak. To prawda. Dziś zaskakuję sama siebie i piszę o Beyonce. Pani nie trzeba nikomu przedstawiać, chyba każdy zna jakiś jej kawałek. Nie będę się też rozpisywać na temat jej twórczości i tego, co o niej sądzę. Powiem tylko, że lubiłam Destiny’s Child za czasów drugiego albumu, „Writing’s on the wall” i mniej więcej […]

Zbliżają się Święta, świąteczne reklamy panoszą się w telewizji a wśród nich jedna, na którą zwróciłam uwagę. Taka z narysowanym domkiem i piosenką. Piosenką, którą młodsze pokolenie (oraz Edyta Górniak) zna z filmu „Madagaskar” jako „Wyginam śmiało ciało”. Wikipedia podaje: krótko po premierze filmu piosenka ta była grana w kilku stacjach radiowych o profilu młodzieżowym, […]

Jesień to dla mnie czas, gdy przesiadam się z mocniejszej i bardziej krzykliwej elektroniki na dźwięki nieco łagodniejsze. Tym samym też powracam m.in. do Bryana Ferry. Tak się jednak w tym roku złożyło, że mój muzyczny cykl został nieco zakłócony i Bryan pojawił się już na wiosnę. Jednak nie było to wcielenie solowe. Dzięki uprzejmości […]

No i doczekałam się. Spełniło się moje kolejne koncertowe marzenie. Takie przez duże M, z czołówki koncertowych marzeń. I to w dodatku u mnie, na moim terenie, w moim mieście. A-ha przyjechało do mnie, skutkiem czego po raz pierwszy odwiedziłam obiekt o nazwie Atlas Arena. Obiekt całkiem duży, choć nie ogromny, ze sprawnie działającymi licznymi […]

Słyszałam ostatnio kilka razy reklamę składanki Chilli Zet vol.3. Reklama jak reklama, poza tym, że jedna z piosenek, które można usłyszeć w tle, totalnie mnie oczarowała. Wiedziałam, że ją znam, nie mogłam tylko skojarzyć co to. W końcu więc zasięgnęłam informacji na temat zawartości składanki, sprawdziłam wszystkie utwory, które mogę znać i wreszcie trafiłam na […]

Przeszło 9 miesięcy nosiłam się z zamiarem napisania o moim niemieckim odkryciu. Chciałam zrecenzować album, ale jakoś nie potrafiłam się za to zabrać. Chciałam napisać o zespole, ale nie do końca byłam pewna czy warto. I czy wypada. Bo grają bardzo fajnie, tylko piekielnie kiczowato. Piekielnie kiczowato, ale jednak fajnie. Cóż, Cinema Bizarre to zjawisko […]

Przemierzając otchłanie Internetu w poszukiwaniu czegoś ciekawego, czegoś co mnie poruszy i co przesłucham więcej niż jeden raz, natknęłam się na Cinnamon Chasers. Okładka albumu „A million miles from home” – zielono niebieski rysunek rodem z bajki – wcale mnie nie zachęciła i zapewne przeszłabym obok niej, nie zwracając na nią szczególnej uwagi, gdyby nie […]

Mam słabość do warszawskich darmowych festiwali, organizowanych przez TP/Orange (wcale nie dlatego, że są darmowe ;-)). I tak jak skład zeszłorocznego Orange Warsaw Festival mnie nie przyciągnął, tak w tym roku wystarczyło mi jedno nazwisko: Calvin Harris. Do tego miły bonus w postaci MGMT. Nie miałabym wprawdzie również nic przeciwko zobaczeniu Razorlight i N.E.R.D., ale […]