Dokładnie 12 lat temu dostałam najbardziej cudownie omyłkowy prezent w moim życiu, co zapoczątkowało trwającą do dziś miłość do Bryana Ferry. Od tamtego czasu płyta „As time goes by” rozbrzmiewa w moim domu w każde Święta. Kolęd właściwie nie ma. Moimi kolędami jest tych 15 utworów, zaśpiewanych przez Bryana w sposób, który nieprzerwanie mnie zachwyca. Z tą muzyką właśnie kojarzy mi się Boże Narodzenie.
http://www.youtube.com/watch?v=LwYTLDs66oE



